Samodzielna nauka angielskiego

Czy samodzielna nauka angielskiego jest możliwa? To pytania, które często słyszę od swoich kursantów. Każdy mniej więcej wie, że samodzielna nauka angielskiego przynosi efekty, ale jak się do tego zabrać. Z tego powodu często nauka w domu jest zaniedbywana.  Już ci mówię jak to zmienić!

Kluczem do skutecznej  nauki języka angielskiego jest używanie go praktycznie codziennie. Więc ucz się i powtarzaj angielski wszędzie tam gdzie się da!  Oprócz zapisania się na dobry kurs angielskiego i regularnego chodzenia na zajęcia, musisz pamiętać, aby język angielski towarzyszył ci każdego dnia. Jak to zrobić? Oto lista gotowych pomysłów, które sama stosowałam ucząc się języka.

Po pierwsze: 

Przestaw język w telefonie na angielski ( na początku może być ci ciężko połapać się gdzie co jest, ale po dwóch, trzech dniach przyzwyczaisz się).

Po drugie:

Rozmawiaj na chacie ( lub czacie) ze znajomymi wg zasady: raz w tygodniu przez 15 minut mówimy po angielsku. Spróbujcie do tego wypić lampkę wina, a język od razu się wam rozwiąże. Poza tym taka samodzielna nauka angielskiego to świetna zabawa:).

Po trzecie:

Graj ze znajomymi w angielskie gry ( planszowe, karciane, komputerowe), ponieważ taka samodzielna nauka angielskiego to sama przyjemność.

Po czwarte:

Zanim pójdziesz na zakupy, zrób listę tego co masz kupić, tylko dokładnie. Przykład: a bunch of bananas, a kilo of flour, 2 packets of chocolate cookies, shampoo, 1 toothbrush, cotton pads, etc. Prawda jakie to proste?Wujek google translator zawsze pomoże, gdybyś miał problemy z przetłumaczeniem. Po pierwsze zaoszczędzisz pieniądze, bo kupisz tylko to co ci potrzeba, po drugie nauczysz się praktycznych rzeczy.

Po piąte:

Jeździsz samochodem? Zachęć partnera do pogawędki po angielsku, nawet przez 5 minut. Ja ze swoim mężem bardzo często tak rozmawiam na tematy bardzo trywialne np. How was your day? What have you done at work today? etc.

Po szóste:

Samodzielna nauka angielskiego poprzez terminarz spotkań, kalendarz, listę spraw do załatwienia? Zrób to po angielsku, tylko dokładnie!np. Monday 9 a.m. I am visiting my dentist, Tuesday at 12- I’m taking my mother to hospital, Saturday at 6 p.m. We are having dinner with our in-laws ( remember to buy a bunch of flowers for mum- in-law).

Po siódme:

Czytaj po angielsku. Nie zaczynaj od powieści, ale np.od instrukcji obsługi dołączonej do żelazka, czytaj skład produktów kupionych w supermarkecie, skład twojej odżywki do włosów.

Po ósme:

Czytaj książki! Polecam serię Czytamy w oryginale. Jedna strona jest po angielsku, a obok znajduje się polskie tłumaczenie. Rewelacja dla średniozaawansowanych.

Po dziewiąte:

Oglądaj filmy. Jeżeli wydaje ci się to trudne to najpierw z napisami, aby wiedzieć o czym jest film, następnie ten sam film bez napisów, powtarzając na głos kwestie aktorów. Obejrzyj ten sam film kolejny raz w oryginale, a gwarantuje ci że będziesz znał wszystkie dialogi na pamięć. Wybierz taki film, który przypadnie ci do gustu. Jak ja się uczyłam angielskiego, oglądałam ten sam kawałek po pięć razy. Taka technika pomaga się osłuchać, uczy słownictwa i przede wszystkim uczy mówić.

Po dziesiąte:

Samodzielna nauka angielskiego w formie nagrywania się?Wydaje ci się to głupie i lekko żenujące, ale… Przeczytaj fragment tekstu, nagraj wszystko co mówisz, następnie przeanalizuj wymowę co było dobre, a gdzie popełniłeś błąd.

Po jedenaste:

Nagraj się, ale tym razem wybierz jakiś prosty temat i mów co ci ślina przyniesie na język przez 1 minutę. Potem posłuchaj siebie i oceń co ci się podobało.

Po dwunaste:

Wysyłaj smsy po angielsku. Do znajomych, chłopaka, dziewczyny, swojego lektora. Moi kursanci mają mega frajdę( szczególnie ci na podstawowym poziomie), ponieważ każdy sms ode mnie to taki ich mały challenge. Piszę do nich i chociaż 10 razy odpiszą mi  z błędami, ten 11 raz będzie już poprawny.

Po trzynaste:

Lubisz pisać? Prowadź dziennik lub pamiętnik. Zapisuj najważniejsze wydarzenia z danego dnia. Wydaje się to czasochłonne? Nie musisz pisać swojej biografii, wystarczą 3-4 zdania.

Po czternaste:

Czytaj angielską prasę lub krótkie newsy w internecie. Najbardziej godne uwagi są strony BBC English lub Breaking News.

Po piętnaste:

Być może masz dzieci. Oglądaj z nimi bajki na You Tube. Dzieci oglądają z zaciekawieniem te po angielsku, a i ty się przy okazji poduczysz.

Po szesnaste:

Chodzisz na kurs angielskiego? Zagaduj lektora przed zajęciami, na przerwie, po lekcji. Postaraj się zadać mu dwa, trzy pytania. Prowadź tzw. small talk gdzie się da.

Po siedemnaste:

Zagaduj na przerwie inne osoby z grupy np. Do you want some tea? Shall I bring you some water? May I bring you some coffee? Who wants to go for a cigarette? How is it going guys?What have you been up to? Baw się językiem!!!

Po osiemnaste:

Prawdopodobnie masz w kuchni lodówkę. Świetnie!Zapisuj nowe słowa na małych żółtych karteczkach samoprzylepnych i przyklej do lodówki. Za każdym razem gdy zrobisz się głodny zerknij na jedno z nich i wypowiedz na głos. Ponieważ, jemy dość często, nauka słówek cię nie ominie.

Po dziewiętnaste:

Śpiewaj swoje ulubione angielskie piosenki.

Po dwudzieste:

Co więcej,  korzystaj z aplikacji Memorize. Fajna, darmowa opcja na telefon. Jadąc do pracy autobusem lub pociągiem ćwiczysz angielskie słówka w postaci quizu. Uwaga! Aplikacja niesamowicie wciąga.

Jeżeli zastosujesz wszystkie moje wskazówki lub ich większość, to już po kilku tygodniach zauważysz postęp. Przede wszystkim pamiętaj, że samodzielna nauka angielskiego powinna sprawiać ci przyjemność. Nie trzeba ślęczeć nad nudnym podręcznikiem godzinę dziennie, aby być mistrzem językowym.

Zapamiętaj!

Jeżeli nie chcesz skupiać się danego dnia na czytaniu fragmentu książki lub instrukcji obsługi, to wystarczy wybrać sobie jedno najprostsze zadanie do wykonania, które zajmie ci 2 minuty np. wspomniana lista zakupów. Dzięki temu nie będziesz robić więcej wymówek, że nie masz czasu, że nie masz siły, że to za trudne.

Ważne!

Pamiętaj, że sukces osiąga się małymi krokami. Nikt nie schudł w ciągu miesiąca 30 kilogramów, tak samo jak nikt nie nauczył się  języka obcego w 30 dni. Daj sobie czas, czerp przyjemność z nauki, ponieważ nauka języka to ma być frajda dla Ciebie. Jeżeli ciężko ci zapamiętać co masz zrobić konkretnego dnia, stwórz sobie listę zadań do wykonania i powieś w widocznym miejscu lub zapisz na kartce i noś ze sobą w portfelu.

Kolejny patent!

Dobrym sposobem są również fiszki. Kupisz je z łatwością w księgarni językowej lub przez internet lub możesz je stworzyć samodzielnie. Na jednej stronie zapisz słowo po polsku, na drugiej po angielsku. Codziennie powtarzaj tylko jedno słówko, a po miesiącu uzbiera się ich 30. W konsekwencji, po 3 miesiącach będziesz znał dodatkowo 90 nowych przydatnych słów. Pamiętaj, metoda małych kroków działa. Mówię to ja, jako lektor angielskiego z 10 letnim doświadczeniem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *